Ipeenowskie teczki
Teczki to słowo, które wywołuje diaboliczny strach polityka w stosunku do którego ktoś go użyje. Skąd jednak bierze się te strach?
Oczywiście z działalności pewnej instytucji państwowej, która pod szyldem Instytutu Pamięci Narodowej usuwa lub niszczy, słusznie, czy nie wybrane osoby z życia publicznego.
Politycy to jednak wąska grupa, której członkowie mogą być zaatakowani teczkowym wirusem rozprzestrzenianym przez IPN. W zasadzie każda osoba z życia publicznego może zostać nim zaatakowana. Wszak w tych jakże wielkich archiwach znajdują się teczki niemal na każdego. A cóż takiego jest w tych ipeenowskich teczkach co powoduje taki strach?
Są tam informacje dotyczące danej osoby z okresu Polski Ludowej, które świadczą o tym czy ktoś był albo nie był tajnym współpracownikiem ówczesnych służb bezpieczeństwa. Samo bycie tajnym agentem dzisiaj jest uznawane za plamę na honorze jednostki. Nie są istotne okoliczności, które powodowały, że człowiek decydował się na współpracę ani też nie istotne są skutki tej pracy. Owszem nic to dobrego nie było gdy przyjaciel dla osiągnięcia korzyści donosił na przyjaciela, ale czy jest to wystarczający powód aby zdominować życie publiczne dwadzieścia lat po tych wydarzeniach? Warto dobrze przemyśleć odpowiedź na to pytanie.
Podobne Wpisy
Tagi: ipn, teczki, życie publiczne